sobota, 31 grudnia 2016

Prolog

Przeczytaj koniecznie notkę pod uwagę rozdzialem!

Wybory- dokonujemy ich codziennie. Czasem są one dobre, a czasem złe. Ale tylko od nas zależy jakie decyzje podejmiemy. Tylko my będziemy z nich rozliczani. Ale ucierpieć na naszych wyborach mogą też inni. Ci nieświadomi naszych wyborów. A każdy wybór zmienia nas samych. Od środka. Stajemy się inni.
Każdego dnia dokonujemy miliony wyborów. Od takich prostych czy pójdziemy w prawo czy w lewo, do takich trudnych. Ty musiałaś podjąć bardzo trudną decyzję. On i jego kariera czy on i rodzina. Nie dałaś mu podjąć tej decyzji. Wybrałaś za niego. Chciałaś aby był najlepszy w tym co robi. Rodzina mogła mu w tym tylko przeszkodzić.

A gdzie w tym wszystkim są nasze pragnienia? Próbujemy je ukryć, trzymać je od tego wszystkiego z daleka. Chcemy aby było jak najlepiej. Niekoniecznie dla nas, ale dla tej drugiej osoby. Mimo wszystko twoim pragnieniem było aby to on był szczęśliwy. Nawet kosztem rodziny. I twojego szczęścia.

Nie przypuszczałaś tylko jednego. Mianowicie, że on pod tą maską też jest nieszczęśliwy. Gdy po treningu, meczu czy wyjeździe wracał do domu czuł pustkę. Chciał abyś była przy nim. Żałował, że nie pozwoliłaś mu dokonać własnego wyboru. Bo on wybrałby inaczej. On wybrałby ciebie. I wasze dziecko. Owoc waszej miłości. Ono było dla was najważniejsze, a jednocześnie najbardziej pokrzywdzone w twoim wyborze. Wasze szczęście było dla niego ważniejsze niż kariera, potrzeby materialne.
Teraz ty musisz uporać się ze swoimi wyborami z przeszłości i podjąć nowe. Te w których wasze wspólne dobro będzie najważniejsze. Tylko jak to zrobić, gdy na twojej drodze stają przeszkody,  być może nie do pokonania?

 Poszukując, pragnąc, chcieć
Pragnęłam tego,
Od zawsze.
Chciałam to mieć, na zawsze.
Zawsze miało trwać do końca świata i jeden dzień dłużej.
Miał być tylko on i ja.
Inni ludzie się nie liczyli.
Szłam za głosem serca.
I jak widać nie wyszło mi to na dobre.
Postanowione!
Żadnych mężczyzn.
Tylko nie przypuszczałam, że on znowu się pojawi.
Właśnie teraz, gdy moje życie w końcu nabiera barw.
Znowu namiesza,
A ja znowu będę musiała sprzątać całe swoje życie.
Moje życie znowu będzie przypominało mój pokój
Jeden wielki bałagan.
I ja pośród niego,
Szukając tego jedynego
Anna Kędziora

Nowy Rok to i nowa ja, z nowym blogiem. I w dodatku z tym ostatnim. Od teraz każde nowe opowiadanie będzie chowane do szuflady i będzie czekać na swój wielki dzień. 
Na następny rozdział zapraszam za 2 tygodnie 14.01. Dlaczego tak? Bo wiem ile czasu zajmuje mi napisanie jednego rozdziału. A systematyczne dodawanie jest moim priorytetem. Mam 5 rozdziałów zapasu co daje mi 2 miesiące spokoju. Ale wiem, że mogę w tyn czasie nie napisać nic i co dalej? Dlatego chciałm zacząć tego bloga dopiero po napisaniu wszystkich rozdziałów, ale nie mogłam się już doczekać więc jestem. 
W tym miejscu chciałabym jeszcze was prosić o komentarze. Wiem, że wiele z was na pewno pisze więc wiecie jakie to motywujące. Aaa i jeszcze jedno serdecznie zapraszam na jedno party gdzie również liczę na komentarze. 
Pozdrawiam i życzę wam wszystkiego dobrego na Nowy Rok :*

sobota, 29 października 2016

Zanim zacznę regularnie dodawać tutaj posty zachęcam do przeczytania kędzierzyńskiego szczęścia, gdyż jest to wprowadzenie do tej historii :)

Jak zwykle nie wiem kiedy zacznę.